Recenzje

Perski dywan

To książka o symetriach, a także o ich niedoskonałościach i łamaniu. We Wszechświecie występują rozmaite rodzaje symetrii – dodatek na końcu książki wymienia najważniejsze – ale sam Wszechświat symetryczny nie jest. Goldberg używa metafory perskiego dywanu: „Tradycyjne perskie dywany miały niewielkie wady, złamania symetrii nadające całości swoisty charakter”. Gdyby Wszechświat był doskonale symetryczny, byłby też „ogromnie nudny”, czego absolutnie nie da się o nim powiedzieć.Symetrie mają w fizyce tak wielkie znaczenie dlatego, gdyż jak wykryła sto lat temu matematyczka Emmy Noether, każdej symetrii odpowiada jakaś zasada zachowania. Choć nie doczekała się Nobla, Goldberg uważa to za jedno z największych odkryć ...

Przeczytaj recenzję

Nóż personalny

Nowa powieść Bacigalupiego to nie SF, tylko kryminał bądź sensacja w anturażu przyszłościowym. W warstwie fabularnej przypomina film / powieść „Sokół maltański”, gdzie poszukuje się tytułowej statuetki. Kto ją zdobędzie, ten wygrał.W „Wodnym nożu” podobnie: artefaktem, na który bohaterowie polują i giną przy tym straszną śmiercią, jest stary dokument z zapisem praw wodnych do rzeki Kolorado. W dobie potężnych niedostatków wody, o którą wszyscy walczą bez pardonu, taki papier daje posiadaczowi potężną władzę i bajeczne środki finansowe. Nie dziwota, że rzecz ta budzi takie pożądanie.Dla zwolenników SF bardziej interesujący jest krajobraz socjologiczny bliskiej przyszłości Ameryki zachodniej. Braki wody na terenie ...

Przeczytaj recenzję

Rok w raju

Profesor ekonomii Dariusz Filar realizuje swą zapowiedź o poświęceniu się literaturze. Odszedł, jak się wydaje definitywnie, od fantastyki, którą uprawiał za młodu, i zajął się innymi odmianami beletrystyki. Pewnym zaskoczeniem może być fakt, iż jego nowa powieść „Drugie wejrzenie” jest romansem, osadzonym współcześnie, w polskich przeważnie realiach (bohaterowie sporo podróżują), z polskimi problemami w tle. To powieść z życia wyższych sfer, jak mówiono kiedyś, jej bohaterami są ludzie poważnie zarabiający w branży finansowej: on 8 tys. zł, ona 40 tys. Jemu po opłaceniu rat, alimentów na dzieci, ubezpieczenia na życie miesięcznie nie zostaje nic, dla niej nie jest problemem zakup ...

Przeczytaj recenzję

Eksterminacja Indian

Wciąż jestem pod wrażeniem tej książki, choć czytałem ją po raz pierwszy w latach 70., kiedy ukazała się w serii Klub Interesującej Książki PIW-u. Wcześniej jednak rozmawiałem o niej z tłumaczem, którego od czasu do czasu po znajomości pytałem, co ma na warsztacie. – A, taką rzecz o Indianach – odparł. Nie bardzo mieściło mi się w głowie, że Lech zabrał się za coś w rodzaju „Winnetou”. Na taką sugestię wyraźnie zaprzeczył: - To poważna książka. Jedna z najlepszych, jakie tłumaczyłem.Po lekturze zrozumiałem, dlaczego Lech się nią zachwycił. Pasowała mu szeroką panoramą, ale głównie chyba filozofią głównego bohatera, opisami Indian ...

Przeczytaj recenzję

Przetrwają komandosi

Z opóźnieniem dotarła do mnie ta książka, ale wydaje mi się na tyle istotna, że warto ją przedstawić. Niewątpliwie powstała z inspiracji wydaną sześć lat wcześniej „Drogą” Cormaca McCarthy’ego i jego postapokaliptyczną wizją ludzkości przerzedzonej liczebnie i cofniętej w rozwoju. Wersja Hellera wydaje mi się znacznie złagodzona, a to z powodu mniej skrajnych warunków brzegowych: tu ludzkość wybił zabójczy szczep grypy, być może wyhodowany w wojskowym instytucie. W „Drodze” jest to świat całkowicie zdewastowany i chylący się ku zagładzie – tu jednakże przyroda odradza się mało zważając, czy człowiek ostanie się, czy nie. Podobnie jak u McCarthy’ego działają tu resztki ...

Przeczytaj recenzję

Szyfr egipski

Książkę poświęconą odczytaniu hieroglifów egipskich czyta się jak powieść. Daniel Mayerson z Uniwersytetu Columbia użył formy czasu teraźniejszego, jakby wydarzenia rozgrywały się przed naszymi oczami. Pisze zajmująco, z wielką znajomością historii staro- i nowożytnej, z zaskakującym jak u naukowca talentem literackim. Taka popularyzacja to prawie ideał. Choć tematem książki jest praca Champolliona nad odczytaniem pisma starożytnych Egipcjan, książka ma też drugiego głównego bohatera. Jest nim Napoleon Bonaparte, który pod sam koniec wieku XVIII, kiedy Polskę podzielili zaborcy, zorganizował ekspedycję do Egiptu i pobił tam rządzących krajem mameluków. Sam opis tej kampanii, jej przebiegu, kuriozalnych wydarzeń z nią związanych godzien jest lektury ...

Przeczytaj recenzję

Skąd pochodzi keczup?

Grupka autorów niemieckojęzycznych natrafiła na żyłę złota, pisząc książeczki dla dzieci o różnych rzeczach. Ta jest trzecia z kolei, a ukazały się już dwie następne, w tym „Skąd właściwie wiemy, jaki jest Bóg?” pewnej pani, która w Niemczech pełni posługę pastora. Rozstrzyga tam frapujące zagadnienia, np. czy Bóg lubi czekoladę, czy Jezus miał dwóch ojców i czy rybki po śmierci też idą do nieba. Tego ładunku teologii nie byłem już w stanie znieść i stąd konieczność powrotu do wcześniejszych tytułów.Wśród polskich autorów książeczek i książek dla dzieci obowiązuje dewiza, że dla dzieci trzeba pisać tak jak dla dorosłych, tylko lepiej. ...

Przeczytaj recenzję

Książka tygodnia

Nie wypadliśmy sroce spod ogona

Druciarz Galaktyki

Matka

Matka

Przyjechałem na jej wezwanie 4 grudnia. Już wcześniej, w listopadzie, było wiadomo, że zdrowie matki szwankuje. Pojechaliśmy wtedy do lekarki, zrobiliśmy badania. Wyniki są dobre jak na ten wiek, powiedziała lekarka. Matka miała skończone 90 lat.


czytaj dalej
 


Reklama

Człowiek idzie z dymem - Marek Oramus

Książka do kupienia w Solaris

Autor o swojej książce

Antoni Smuszkiewicz o „Zaczarowanej grze”

Antoni Smuszkiewicz o „Zaczarowanej grze”

Po ukończeniu Zaczarowanej gry zajęty byłem innymi problemami i nie myślałem o wznowieniu tej książki, która nie w pełni mnie zadowalała. Marzyła mi się pozycja obszerniejsza, obejmująca cały obszar polskiej literatury fantastycznej. Wkrótce doszedłem do wniosku, że jest to zadanie przerastające moje siły i możliwości. Stworzenie odpowiedniego zespołu wymagało z kolei odpowiednich funduszy.


czytaj dalej

Film SF & F

Kodeks astronautów

Kodeks astronautów

Film jest bardzo udany wizualnie, baza marsjańska i Ares 4 odrychtowane jak trzeba, w każdym kadrze widać hollywoodzkie pieniądze (koszt ogólny: 100 mln dolarów).


czytaj dalej


Wyprowadzeni w pole

Wyprowadzeni w pole

Film „Kraina Jutra” chce nas zarazić optymizmem. To jeszcze nic złego; cały kłopot w tym, jak to robi. W tytułowej Krainie Jutra bohaterka przebywa tylko przez mgnienie, parę minut, ale właściwie to tylko wizja czy iluzja, bo ciałem nie opuszcza starej rzeczywistości: obija się o kanty, turla po schodach, włazi do jeziora…


czytaj dalej