Recenzje

Zrozumieć kwanty

Profesor fizyki i popularyzator w jednej osobie – jego książki przetłumaczono na 20 języków – tym razem przedstawia dziedzinę, w której pracuje i o której wykłada, więc zna temat z autopsji. Pomimo tego świat kwantów wciąż wydaje mu się dziwaczny i tę jego cechę udaje mu się pokazać w książce. Mało tego, ujawnia ostentacyjnie, że nie doszedł z kwantami do ładu i podobnie jak reszta fizyków posługuje się teorią kwantów, choć jej nie rozumie. To co się dzieje w świecie subatomowym tak dalece odbiega od zjawisk ze świata makro, że wszelkie intuicje na nic. W ujęciu Al-Khaliliego kwanty są krainą cudów ...

Przeczytaj recenzję

Folwark zwierząt

„Prawie 60 milionów sprzedanych egzemplarzy”, woła wydawca z okładki. Tamże informacja, że w 2000 roku „Publishers Weekly” ogłosił „Pajęczynę Charlotty” najlepszą powieścią dla dzieci wszech czasów. Książka pochodzi z roku 1952 i opiewa losy Wilusia, młodego wieprzka, który zamiast podzielić los swych braci i sióstr, czyli skończyć na stole jako szynki i balerony, zdobył sobie taką pozycję w gospodarstwie pana Zuckermana, że nie musiał obawiać się o swą przyszłość. Scena otwierająca książkę zaiste mrozi krew w żyłach: oto ojciec łapie za siekierę i zmierza do chlewika, gdzie właśnie oprosiła się maciora. Jedna ze świnek, cherlawa i anemiczna, ma podobno nikłe szanse ...

Przeczytaj recenzję

Światy Sedeńki

Powstanie tej książki rekonstruuję sobie tak. Oto Wrocław stał się Europejską Stolicą Kultury w roku 2016. Za taką decyzją zawsze idą jakieś odgórne pieniądze i przy okazji można za nie przeprowadzić albo zorganizować coś, co kiedy indziej byłoby niemożliwe z powodów finansowych. Toteż Polcon 2016 z premedytacją przyznano Wrocławowi, licząc na owo dofinansowanie, a konwent fantastów polskich włączono w cykl imprez towarzyszących ESK. No i nagle znalazły się pieniądze na wydanie  przewodnika czy albumu o fantastyce polskiej, a roli autora podjął się Wojtek Sedeńko. Wszystko to jednak stało się wiadome w ostatniej chwili i Wojtek na napisanie i ułożenie tej książki ...

Przeczytaj recenzję

Jak fantazjują fizycy

Fascynująca książka. Duński historyk fizyki Helge Kragh postanowił pokazać nie to, co się w fizyce i kosmologii ostało, ale błądzenie po manowcach: hipotezy nieudane, błędne, zdyskwalifikowane przez rozwój nauki. Są to koncepcje ambitne, w których obronie autorzy staczali prawdziwe boje (fizycy bynajmniej nie należą do ludzi skromnych), negując argumenty i zarzuty krytyków. Te „teorie wszystkiego”, „fundamentalne” itp. próbują syntetyzować całą wiedzę znaną do tej pory. Książka obejmuje okres od I połowy XVII wieku aż po chwilę obecną, ale punkt ciężkości stanowi wiek XX. „Wszystkie współczesne koncepcje wynikają z tradycji historycznej o korzeniach sięgających daleko w przeszłość”, zapewnia Kragh.Wśród prezentowanych przez ...

Przeczytaj recenzję

Rok w raju

Profesor ekonomii Dariusz Filar realizuje swą zapowiedź o poświęceniu się literaturze. Odszedł, jak się wydaje definitywnie, od fantastyki, którą uprawiał za młodu, i zajął się innymi odmianami beletrystyki. Pewnym zaskoczeniem może być fakt, iż jego nowa powieść „Drugie wejrzenie” jest romansem, osadzonym współcześnie, w polskich przeważnie realiach (bohaterowie sporo podróżują), z polskimi problemami w tle. To powieść z życia wyższych sfer, jak mówiono kiedyś, jej bohaterami są ludzie poważnie zarabiający w branży finansowej: on 8 tys. zł, ona 40 tys. Jemu po opłaceniu rat, alimentów na dzieci, ubezpieczenia na życie miesięcznie nie zostaje nic, dla niej nie jest problemem zakup ...

Przeczytaj recenzję

Eksterminacja Indian

Wciąż jestem pod wrażeniem tej książki, choć czytałem ją po raz pierwszy w latach 70., kiedy ukazała się w serii Klub Interesującej Książki PIW-u. Wcześniej jednak rozmawiałem o niej z tłumaczem, którego od czasu do czasu po znajomości pytałem, co ma na warsztacie. – A, taką rzecz o Indianach – odparł. Nie bardzo mieściło mi się w głowie, że Lech zabrał się za coś w rodzaju „Winnetou”. Na taką sugestię wyraźnie zaprzeczył: - To poważna książka. Jedna z najlepszych, jakie tłumaczyłem.Po lekturze zrozumiałem, dlaczego Lech się nią zachwycił. Pasowała mu szeroką panoramą, ale głównie chyba filozofią głównego bohatera, opisami Indian ...

Przeczytaj recenzję

Przetrwają komandosi

Z opóźnieniem dotarła do mnie ta książka, ale wydaje mi się na tyle istotna, że warto ją przedstawić. Niewątpliwie powstała z inspiracji wydaną sześć lat wcześniej „Drogą” Cormaca McCarthy’ego i jego postapokaliptyczną wizją ludzkości przerzedzonej liczebnie i cofniętej w rozwoju. Wersja Hellera wydaje mi się znacznie złagodzona, a to z powodu mniej skrajnych warunków brzegowych: tu ludzkość wybił zabójczy szczep grypy, być może wyhodowany w wojskowym instytucie. W „Drodze” jest to świat całkowicie zdewastowany i chylący się ku zagładzie – tu jednakże przyroda odradza się mało zważając, czy człowiek ostanie się, czy nie. Podobnie jak u McCarthy’ego działają tu resztki ...

Przeczytaj recenzję

Książka tygodnia

Przestrogi dla Polski

Kącik Bereniki

Kącik Bereniki

Nasza córka Berenika wprost pochłania książki. Wprawdzie rzadko czyta to, czego by może sobie życzył ojciec, ale potrafi docenić rzecz dobrą i odróżnić ją od badziewia. Ma też już swoje preferencje.


Recenzje Bereniki:

Co w lesie miauczy?

Smoczyce żądne władzy

 

Druciarz Galaktyki

Matka

Matka

Przyjechałem na jej wezwanie 4 grudnia. Już wcześniej, w listopadzie, było wiadomo, że zdrowie matki szwankuje. Pojechaliśmy wtedy do lekarki, zrobiliśmy badania. Wyniki są dobre jak na ten wiek, powiedziała lekarka. Matka miała skończone 90 lat.


czytaj dalej
 




Reklama

COVER bogowie lema

Książka do kupienia w Solaris

 

Człowiek idzie z dymem - Marek Oramus

Książka do kupienia w Solaris

Autor o swojej książce

Jacek Inglot o „Polsce 2.0”

Jacek Inglot o „Polsce 2.0”

– Skąd Ci się wziął pomysł na taką powieść jak „Polska 2.0”?

– Pojawił się pod koniec 2012 roku, po wznowieniu przez NCK mojej historii alternatywnej z czasów rzymskich pt. „Quietus”. Chciałem popełnić coś jeszcze w tej konwencji, ale pomyślałem sobie, aby odnieść to do przyszłości, co oznaczało, że muszą powstać dwie wersje opowieści, aby zaistniała między nimi owa alternatywność…


czytaj dalej

Film SF & F

Kodeks astronautów

Kodeks astronautów

Film jest bardzo udany wizualnie, baza marsjańska i Ares 4 odrychtowane jak trzeba, w każdym kadrze widać hollywoodzkie pieniądze (koszt ogólny: 100 mln dolarów).


czytaj dalej


Wyprowadzeni w pole

Wyprowadzeni w pole

Film „Kraina Jutra” chce nas zarazić optymizmem. To jeszcze nic złego; cały kłopot w tym, jak to robi. W tytułowej Krainie Jutra bohaterka przebywa tylko przez mgnienie, parę minut, ale właściwie to tylko wizja czy iluzja, bo ciałem nie opuszcza starej rzeczywistości: obija się o kanty, turla po schodach, włazi do jeziora…


czytaj dalej