Recenzje

Kwantowa róża

Chiński autor SF Cixin Liu, którym fascynuje się Ameryka (dostał tam najbardziej prestiżową w fantastyce nagrodę Hugo, której nie przyznano wcześniej nikomu z zagranicy), napisał w 2005 roku powieść o fizyku owładniętym obsesją piorunów kulistych. Gdy Chen miał 14 lat, piorun taki wtargnął do jego domostwa i spopielił oboje rodziców. Po latach Chen dołącza do grupy, która ma za zadanie przerobić pioruny kuliste na broń. A to oznacza, że trzeba nie tylko umieć je wykrywać, ale też łapać, magazynować i sterować nimi tak, aby wyrządziły wrogowi jak największą szkodę. Ci, którzy zajmowali się wcześniej piorunami kulistymi, źle skończyli. Albo produkowali kilogramy ...

Przeczytaj recenzję

Testament Hawkinga

To ostatnia książka wielkiego kosmologa i astrofizyka, który wielokrotnie wypowiadał się publicznie na interesujące gawiedź tematy. Zebraniem i dopracowaniem tych wypowiedzi zajmował się w ostatnim roku życia. Kip Thorne, przyjaciel Hawkinga, laureat Nobla za odkrycie fal grawitacyjnych, opisuje w przedmowie ich wspólną drogę w nauce i dzieli wielkie pytania Hawkinga na dwie grupy. Odpowiedzi na sześć z nich uznaje za głęboko zakorzenione w jego poglądach naukowych: Czy istnieje Bóg? Jak zaczął się Wszechświat? Czy da się przewidywać przyszłość i czy mamy na nią wpływ? Co znajduje się w środku czarnej dziury? Czy możliwe są podróże w czasie? Hawking odpowiadając robi wykład: ...

Przeczytaj recenzję

Nieustająca pełnia

Enrico Fermi to jeden z trzech najwybitniejszych fizyków XX wieku (obok Einsteina i Feynmana). Obszerną biografię naukowca napisał David Schwarz, który słuchając opowieści ojca noblisty z fizyki, zafascynował się legendą genialnego Włocha. Gdy w papierach po śmierci ojca znalazł teksty o Fermim, postanowił dowiedzieć się o nim więcej i rozpoczął pracę nad książką. Znaczenie Fermiego w nauce trudno przecenić: był odkrywcą kluczowych dla fizyki jądrowej zjawisk, jako pierwszy dokonał rozszczepienia uranu (nawet o tym nie wiedząc), zbudował bez żadnych planów pierwszy działający reaktor atomowy i odegrał kluczową rolę w Projekcie Manhattan. Słynna jest scena, gdy  po pierwszym próbnym wybuchu bomby jądrowej ...

Przeczytaj recenzję

Szlachetne bombardowanie

Wielki pisarz zatrudniony w machinie propagandy wojennej. Wasilij Grossman pokazywał wstrząsające migawki z frontu i terenów, przez które dopiero co przeszła wojna. John Steinbeck, też mający za sobą epizod korespondenta wojennego, w złożonej z dwóch części książce „Była raz wojna. Bomby poszły”, koncentruje się najpierw na życiu żołnierzy, na przygotowaniach do operacji wojskowych, oczekiwaniu na godzinę próby, kiedy można postradać życie. Jak żołnierze, którzy jeszcze nie powąchali prochu na polu bitwy, znoszą to doświadczenie? Jego domena to psychologia: zagląda żołnierzom do głów, do bagaży, do kieszeni. Z obserwacji tego, jak się rozlokowali na statku, co mówią i jak się zachowują, ...

Przeczytaj recenzję

Las jako Facebook

W ostatnim czasie pojawiła się fala książek przyrodniczych, nie tylko o zwierzętach, które jako temat były modne i wcześniej. Bardziej o drzewach, o lesie, o zamieszkujących go stworzeniach. Do grupy tej należy „Sekretny dziennik lasu” dwojga autorów, ale w tekście konsekwentnie obecny jest jeden. Przemysław Barszcz to leśnik, przyrodnik zafascynowany rodzimymi borami i lasami, zanurzający się w nie z upodobaniem i spostrzegający wiele zaskakujących zjawisk. Przygody Barszcza w leśnym gąszczu same w sobie są godne uwagi, jak praca podczas wycinania drzew, opisana nie gorzej niż u Stachury, albo  wymknięcie się największemu kataklizmowi w dziejach leśnictwa polskiego w Borach Tucholskich w ...

Przeczytaj recenzję

Smoki i polityka

Oto pomysł na ambitny cykl fantasy: światowej sławy badaczka smoków lady Trent u schyłku życia dokonuje obrachunku, pisząc wspomnienia. Każdy tom jak dotąd to jedna wyprawa; w Polsce na razie ukazały się „Historia naturalna smoków” i ostatnio „Zwrotnik Węży”. Są one wzorowane na wiktoriańskim modelu badania przyrody, w którym poczesne miejsce zajmowały warstwy wyższe. W gronie arystokracji do dobrego tonu należało zbieranie skamielin, interesowanie się przyrodoznawstwem, dysponowanie podstawową wiedzą na ten temat itp. Wśród klienteli fantasy zwolennicy smoków stanowią osobną kastę; dla nich cykl Marie Brennan to rarytas. Ale i zwykły czytelnik da się zauroczyć tej inteligentnej, pełnej dyskretnego humoru prozie, ...

Przeczytaj recenzję

Tabakierka czasu

Przypuśćmy, że dysponują Państwo kieszonkowym wehikułem czasu w formie zabytkowej tabakierki, zdolnej w jednej chwili przerzucić właściciela parę dni albo parę lat do przodu. Gdzie by tu się wybrać? Jak w powieści Wellsa, podróżnik w czasie może się przemieszczać tylko w przyszłość; przeszłość jest ustalona i definitywnie zamknięta. W trylogii „Rzeka Chronos” Kira Bułyczowa gadżet ten gra jednak drugorzędną rolę. Przede wszystkim czytamy powieść na poły historyczną, rozpoczynającą się latem 1913 roku, a zakończoną w grudniu 1917 roku. Daty te obejmują przełomowy okres historyczny w Rosji, obalenie caratu, okres rządu Kiereńskiego, rewolucję październikową i początek władzy bolszewików. W dodatku akcja rozgrywa ...

Przeczytaj recenzję

Książka tygodnia

Sprzedawca okien

Kącik Bereniki

Smoczęta kontratakują

Smoczęta kontratakują

Kolejne trzy tomy autorstwa Tui T. Sutherland („Ukryte Królestwo”, „Mroczny Sekret” i „Najjaśniejsza Noc”) doprowadzają cykl Skrzydła Ognia do prowizorycznego finału. Cykl w oryginale ma dalsze części, które pewnie ukażą się po polsku.


czytaj dalej
 


Druciarz Galaktyki

Żeromski ostrugany

Żeromski ostrugany

Pod sam koniec sierpnia wieczorna telewizja pokazała, jak literat Dobosz skrócił „Przedwiośnie” Żeromskiego ma zlecenie bodaj kancelarii Prezydenta RP. Dobosz uwziął się szczególnie na słowo „tudzież” oraz na przymiotniki. W końcu jednak zniecierpliwił się tą mrówczą dłubaniną i jął wywalać całe partie tekstu; w rezultacie z „Przedwiośnia” zostały jakieś dwie trzecie. W ramach upowszechniania czytelnictwa Prezydent osobiście przeczytał przed kamerami te zgliszcza, wmawiając społeczeństwu, że to nadal Żeromski.


czytaj dalej
 




Reklama

Senni zwyciezcy

Książka do kupienia w Stalker Books

planeta smierci cover

Książka do kupienia w Stalker Books

Człowiek idzie z dymem - Marek Oramus

Książka do kupienia w Stalker Books

COVER bogowie lema

Książka do kupienia w Stalker Books



 

Fenix Redivivus

Fenix Redivivus

Po prawie 20 latach wraca na rynek magazyn „Fenix”. Wprawdzie nie jako miesięcznik, bo pod nazwą „Fenix – antologia” – lecz wydanie pierwszego numeru rozpoczyna nowy byt legendarnego pisma w nowej formie i z nową redakcją, choć z wieloma starymi nazwiskami na łamach. Kto lubił czytywać Piąte piwo Oramusa, znajdzie je w nowym piśmie.

czytaj dalej
 

Autor o swojej książce

Jacek Inglot o „Polsce 2.0”

Jacek Inglot o „Polsce 2.0”

– Skąd Ci się wziął pomysł na taką powieść jak „Polska 2.0”?

– Pojawił się pod koniec 2012 roku, po wznowieniu przez NCK mojej historii alternatywnej z czasów rzymskich pt. „Quietus”. Chciałem popełnić coś jeszcze w tej konwencji, ale pomyślałem sobie, aby odnieść to do przyszłości, co oznaczało, że muszą powstać dwie wersje opowieści, aby zaistniała między nimi owa alternatywność…


czytaj dalej

Film SF & F

Wielki skok ludzkości

Wielki skok ludzkości

Twórcy filmu „Pierwszy człowiek” opowiedzieli o zdobywaniu Księżyca z pozycji astronauty, który jako pierwszy postawił stopę na innym ciele niebieskim. Popełnili przy tym feler: jeśli się kręci film o Hitlerze albo o Stalinie, odgrywający ich aktorzy są podobni do Hitlera czy Stalina. W filmie astronautę Neila Armstronga gra, bardzo dobrze zresztą, Ryan Gosling. Tyle tylko, że z twarzy słabo przypomina dowódcę Apollo 11, natomiast natarczywie kojarzy się z komentatorem sportowym Maciejem Kurzajewskim. Odkrycie tego zabrało mi połowę przyjemności z oglądania filmu.


czytaj dalej


Ichtiander odnaleziony

Ichtiander odnaleziony

W głośnym ostatnio filmie „Kształt wody” znalazłem jedną rzecz intrygującą: bardzo udaną postać Obcego, podobnego z wyglądu do ryby, a może do płaza. Uprowadzony z Amazonii, wyciągnięty „z błota”, a więc z jakiejś słodkowodnej sadzawki, wymaga soli w wodzie (więc to jednak stwór morski?), odżywia się białkiem (lubi gotowane jaja), ale nie pogardzi też kotem. Twarz ma na swój sposób urodziwą, wielkie złote żabie oczy, na piersi i brzuchu jakby pancerz, na ramionach ozdobniki z płetw, które stroszy w stanach emocjonalnych.


czytaj dalej