Ludzie na Księżycu

Warłam Szałamow:  Opowiadania kołymskie

Ludzie na Księżycu

„Opowiadania kołymskie” Warłama Szałamowa uznawane są za szczytowe osiągnięcie literatury łagrowej: nie ma drugiego tak wyczerpującego i przejmującego świadectwa życia w zonach, za drutami, w arktycznych temperaturach, o głodzie i w warunkach wycieńczającej pracy. Kołyma zaś to miejsce zsyłek porównywalne chyba tylko z Księżycem – warunki do życia są tu dla człowieka zabójcze.

Budujemy nowy dom

Andriej Płatonow:  Dół

Budujemy nowy dom

Andriej Płatonow zajmuje w rosyjskiej literaturze XX wieku miejsce szczególne. Jak wielu innych buntował się przeciw komunizmowi i obśmiewał jego absurdy, ale czytając krótką powieść „Dół” odniosłem wrażenie, że czynił to z rzadko spotykaną intensywnością. Od reszty literackiego pospólstwa tamtych czasów odróżniał go też język, do tego stopnia zdziwaczały, że nie wiadomo, czy to swoistość stylu autora, czy też język ów wszedł w zakres oddziaływania spotworniałej rzeczywistości.

Saga rodu Gradowów

Wasilij Aksionow:  Pokolenie zimy

Saga rodu Gradowów

Jak się zemścić na znienawidzonym stalinizmie, który zmarnował życie rodzicom, rozproszył rodzinę, naznaczył nieusuwalnym stygmatem cierpienia za urojone winy? Najlepiej go opisać – tak uczynił Wasilij Aksionow, syn Eugenii Ginzburg, która cudem przeżyła łagry na Magadanie.

Rok w raju

Dariusz Filar:  Drugie wejrzenie

Rok w raju

Profesor ekonomii Dariusz Filar realizuje swą zapowiedź o poświęceniu się literaturze. Odszedł, jak się wydaje definitywnie, od fantastyki, którą uprawiał za młodu, i zajął się innymi odmianami beletrystyki.

Eksterminacja Indian

Thomas Berger:  Mały wielki człowiek

Eksterminacja Indian

Wciąż jestem pod wrażeniem tej książki, choć czytałem ją po raz pierwszy w latach 70., kiedy ukazała się w serii Klub Interesującej Książki PIW-u. Wcześniej jednak rozmawiałem o niej z tłumaczem, którego od czasu do czasu po znajomości pytałem, co ma na warsztacie. – A, taką rzecz o Indianach – odparł. Nie bardzo mieściło mi się w głowie, że Lech zabrał się za coś w rodzaju „Winnetou”. Na taką sugestię wyraźnie zaprzeczył: – To poważna książka. Jedna z najlepszych, jakie tłumaczyłem.

Poeta odjazdowy

Konstanty Ildefons Gałczyński:  Mężczyzna w damskim kapeluszu. Próby teatralne

Poeta odjazdowy

Nawet gdy sam Miłosz pisał rozdział o Gałczyńskim w „Zniewolonym umyśle”, widać było, że nie może sobie dać z nim rady, że nie ma na niego „uchwytu”, jak Błoński nie miał na Lema. Miłosz potrzebował Gałczyńskiego do galerii potworów, wysługujących się komunistycznym siepaczom od kultury. Galeria składała się z czterech liter greckiego alfabetu; Gałczyńskiemu przypadła Gamma. Ale Gałczyński, choć świnia, pijak i trubadur, miał dar takiego odmieniania materii poetyckiej, że trudno go było pochwycić na odstępstwie ideologicznym. Tu socjalizm, a miejscami nawet komunizm, robota ideologiczna wre, a tu scenki z życia szarych obywateli wymieszane z Olimpami, bajkami, magią – nie sposób było tego wszystkiego traktować poważnie. A gdzie nie ma powagi i konkretu, tam imadło ideologiczne nie ma się na czym zacisnąć, i cześć. Jednym słowem tragedia. Ten dziwny status poezji i poetyki Gałczyńskiego potwierdza wydany właśnie tom obejmujący teksty pisane na scenę, estradę, do radia i dla kina. Najlepiej widać to w scenariuszu „Chrystusowy atleta” o życiu męczennika za wiarę i świętego Andrzeja Boboli. Zamówili go u Gałczyńskiego jezuici; poeta ofertę przyjął, bo bardzo potrzebował tysiąca złotych na wydobycie się z finansowego dołka (działo się to przed samą II wojną). Z najlepszą wolą przystąpił do pisania; wyszło mu coś takiego, że jezuici uciekli żegnając się obficie i krzycząc coś o parodii. I takie są właściwie wszystkie teksty w tym zbiorze. Jedne mniej, inne bardziej udane, ale wszystkie odpowiednio podszyte szaleństwem, tak jakby w pewnym momencie uruchamiał się przełącznik i forma odwodziła Gałczyńskiego i jego utwór na manowce, daleko od ostatnich pozorów racjonalności. Przy tym momentami są rozwichrzone, nawet trochę niechlujne, jakby autor pozwalał, żeby forma niosła go gdzie...
Strona 1 z 41234