Dywagacyjny dygresjonista



Tytuł
Wypędzony z Wysokiego Zamku
 
Autor
Agnieszka Gajewska


Wydawca
Wydawnictwo Literackie 2021

Cena wydawnictwa
69,90 zł
Dywagacyjny dygresjonista
 

Idealna biografia pisarza nie tylko przedstawia koleje jego życia, ale analizuje i ocenia jego twórczość. Agnieszka Gajewska pisząc w „Wypędzonym z Wysokiego Zamku” o Stanisławie Lemie nie poszła w tym kierunku: dzieła są wprawdzie wymienione, ale tylko zdawkowo. Jej biografia koncentruje się na kolejach życia autora „Edenu”, oferuje nowe fakty, zwłaszcza na temat młodości Lema, choć pewne kwestie nadal pozostawia otwarte. Należy do nich np. religijność Lema: jak i kiedy utracił wiarę w judaizm, czy przejawiał ją kiedykolwiek itp.

Gajewska znana jest już z tomu krytycznego „Zagłada i gwiazdy”, gdzie wykazała wpływ Holokaustu na motywy z powieści Lema. Poszła tym samym niejako pod prąd „oficjalnej” biografistyki Lema, która wiedząc o jego żydowskim pochodzeniu nie przypisała temu większego znaczenia. W „Wypędzonym” żydostwo Lema zostało wyeksponowane i udowodnione, a walka rodziny Lemów (wtedy jeszcze Lehmów) o ocalenie podczas niemieckiej okupacji Lwowa jeży włos na głowie swą dramaturgią. Z pożogi wojennej ocalała w komplecie trzyosobowa rodzina: ojciec Samuel, matka Sabina oraz syn Stanisław, w domu zwany Maćkiem. Był to ewenement, choć cały majątek pochłonęło opłacenie kryjówek. Rodzina Freda, brata Samuela, nie miała tyle szczęścia; syn Freda Marian Hemar, któremu udało się uciec do Anglii, długo uważał, że ocalał jako jedyny.

Wielkim atutem Gajewskiej jest kwerenda, badaczka nie boi się zapuścić w archiwa, a nie tylko przepisuje z pozostałych po Lemie listów. Dzięki temu dowiadujemy się, że Lem przebywał we lwowskim getcie, ukrywał się po stronie aryjskiej, został też zapędzony przez Niemców do wynoszenia trupów pozostawionych przez Sowietów w więzieniu Brygidki. Wielokrotnie życie przyszłego mistrza science fiction wisiało na włosku, a prześladowania, jakim podlegał sprawiły, że po wojnie ukrywał swoje żydostwo przed światem.

W całej biografii zadziwia brak Franza Rottensteinera, z którym wiązała Lema długoletnia przyjaźń i zbliżone poglądy na gatunek SF. Rottensteiner został nawet agentem Lema i w strefie niemieckojęzycznej sprzedał mu dobrych kilka milionów książek. Skończyło się procesem w Wiedniu o pieniądze z powództwa Lema; po przegranej Lema dawna przyjaźń zamieniła się w otwartą wrogość. Biografa wiernego faktom nie powinno to skłaniać do dyskrecji; wydaje się, że zadziałały tu czynniki wobec biografii zewnętrzne. Brakuje mi epizodu z czołgiem zaprojektowanym przez Lema dla Armii Czerwonej (kto ciekaw, łatwo znajdzie w internecie rysunki i wiernopoddańczy list Lema do Komisariatu Ludowego Przemysłu Obronnego ZSRR). Jest to tym bardziej dziwne, że w innym miejscu autorka umieszcza obszerny fragment o emancypacji dziewcząt żydowskich na początku XX wieku, co wydaje się mieć z Lemem nikły związek. Co się tyczy kwestii naukoznawczych, autorka nie odnotowuje np. przełomu w poglądach Lema na futurologię, czego wyrazem był słynny artykuł w „Kulturze” w latach 70. XX wieku. Są i błędy, np. Jan Pański, który zamówił u Lema „Astronautów”, naprawdę nazywał się Jerzy.

Wnikliwe poszukiwania Gajewskiej z jednej strony i omijanie drażliwych kwestii z drugiej rodzi pytanie, dlaczego podejście autorki bywa wybiórcze. Rzecz jasna w biografii, i tak dość grubej, nie sposób zmieścić wszystkiego, ale wymienione przykłady świadczą, że kryterium wyboru tego, o czym się napisze, nie zawsze bywało merytoryczne. Gajewska chyba za bardzo „lubi” Lema, lecz ktoś pracujący nad biografią winien odsunąć sympatie na bok i raczej wykazywać postawę surowego detektywa.

Jaki Lem wyłania się z tej książki? Gajewska powtarza zachwyty nad intelektem Lema, ale też dodaje, że był cyklotymikiem, łatwo wpadał w gniew i gwałtowne stany emocjonalne. Przytacza jego własny sąd o prymacie intelektu nad talentem twórczym. Lem określał też siebie w ostatnim okresie życia jako „dygresyjnego dywagacjonistę” i „optysemistę” (optymistę i pesymistę zarazem). Pierwsze określenie autorka przytacza, drugiego nie. Tak czy owak jest to biografia bardziej udana od wydanej parę lat temu poprzedniczki, dostarczająca nowych wiadomości, ale wielokrotnie doznawałem wrażenia, że pisano ją z myślą o eksporcie. Co daj Boże, bo w dziedzinie kultury nie mamy takich produktów za wiele.

Prześlij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *



Reklama

Senni zwyciezcy

Książka do kupienia w Stalker Books

planeta smierci cover

Książka do kupienia w Stalker Books

Człowiek idzie z dymem - Marek Oramus

Książka do kupienia w Stalker Books

COVER bogowie lema

Książka do kupienia w Stalker Books