Dzień 720, niedziela 27 lutego 2022

Dzisiejsze liczby covidowe to 9 tysięcy zakażonych i 40 zmarłych. Byłby to świetny wynik, ale w weekendy dane zawsze są zaniżone, wynika to chyba z małej intensywności badań. Dopiero we wtorek będzie można coś powiedzieć. Wczoraj też było marne 14 tysięcy zakażeń, co na tle Korei Południowej (166 tys.), Niemiec (129 tys.) i Rosji (123 tys.) wygląda rozczulająco. Pandemia słabnie, przynajmniej u nas, ale że natura nie znosi próżni, Omikrona zastępuje inny rodzaj zarazy: zaraza wojenna.

Ruskie na Ukrainie w pełni aktywności, ustalają pociskami nową rzeźbę miast i przy okazji zabijają mieszkańców. Dziś podano, że grupa dywersantów rosyjskich rozstrzelała rodzinę z ojcem, matką i dzieckiem. Na zdjęciu widać piękną dziewczynkę z 4 klasy szkoły nr 24 w Kijowie, jak pokazuje do kamery zielone kamyki, które trzyma w małych łapkach. Wiem, że to może być robione, że wojna dzisiejsza to również propaganda i dezinformacja, ale ruskie są zdolne do takich poczynań, życie ludzkie nie ma u nich żadnej wartości. Cudzego nie cenią na równi z własnym.

Sądziłem, jak pewnie i inni, że putinowskiej armii, zbieranej od półrocza, wystarczą dwa dni, tyle ile trzeba na przejechanie Ukrainy ze wschodu na zachód z prędkością czołgu. Miło przekonać się, że Ukraińcy biją się dzielnie, nie to co w 2014 roku. Biją się o ojczyznę, ale chyba i o to, żeby świat uznał, że warto im pomóc, Gdyby zgaśli po dwóch dniach, już byłoby po sprawie, a tak na świecie podniósł się hyr, idzie pomoc w broni i pieniądzach, a nade wszystko nie ustają głosy potępienia dla agresorów. Bardzo mi się spodobał mer Kijowa, jeden z braci Kliczko, sfotografowany z karabinem maszynowym. Oczywiście nie sądzę, by osobiście wybrał się na szańce, prażyć do zachwatczikow, ma inne obowiązki, ale dla Ukrainy to symbol i on o tym wie. Bokser Usyk wrócił z Zachodu i powiedział, że słyszał o własnej ewakuacji, ale był tylko w pracy i teraz wraca do domu. Napomniał też Putina, aby zakończył wojnę. Przyjemnie widzieć takich Schwarzeneggerów, którzy się nie boją i krzepią naród w jego wysiłku. Kto by u nas sprawdził się w tej roli, zastanowiłem się, gdybyśmy znaleźli się na miejscu Ukrainy. Koszykarz Gortat? Były ciężarowiec Kołecki? Nie wystarczą tu same mięśnie, dorobek medalowy czy tytułowy, niezbędne są jeszcze autorytet, postawa moralna i odwaga. Miejmy nadzieję, że nie będziemy potrzebować takich tytanów w charakterze symboli.

Oczywiście Ukraińców żal, przechodzą teraz ognistą kąpiel, którą myśmy przeżyli w 1939-ym i w 1944-ym. „Krzepiąca świadomość, że jesteśmy sami”, by przywołać Herbeta – oni też jej zaznali. Ale co osiągnął głupi Putin? Na razie tyle, że Ukraińcy znienawidzili Rosję, że szybko się do nich nie uśmiechną – a sympatia świata jest po ich stronie. Wszyscy brzydzą się Rosją jak parszywym psem, nie chcą grać w Rosji ani z Rosją, nawet Niemcy zrywają z piersi emblematy Gazpromu, a Anglicy zrywają umowy z Aerofłotem. Polska kadra piłki nożnej i PZPN oświadczyły zgodnie, że nie będą grać z Rosją spotkania barażowego o wejście do mistrzostw świata. Nie będą stać i słuchać ruskiego hymnu i robić dobrej miny po tym, co zaszło. Tak się zachować należało.

Gdyby nawet Putin zdobył i sponiewierał Ukrainę, Rosja długo nie wydobędzie się z bagna niesławy i pogardy, w które z własnej woli się wpakowała. Żal też ruskich sołdatów, wziętych do niewoli: stoją upokorzeni obszarpańcy, ani to munduru, ani przyzwoitego wyglądu, po prostu oderwani od wideł w kołchozie i wpisani na stan armii. Oczekując na rozkaz pili pewnie co niemiara, jak to oni, i skuczno im było za kołchozem, a teraz ich wojaczka się skończyła. Miałem skojarzenie z 17 września 1939, kiedy najechała nas ze wschodu horda łachmaniarzy z karabinami na sznurkach. W innych okolicznościach poradzilibyśmy sobie z nimi, bo ruski musi mieć do zwycięstwa sześciokrotną przewagę liczebną i w broni, inaczej nie podoła.

Na Putina są dwa sposoby: odciąć Rosji sport i odciąć finanse. Pierwsze już się dzieje oddolnie mimo zachowawczej postawy takich dyrektorów jak nomen omen Infantino, szef FIFA. Drugie mamy poznać w poniedziałek, kiedy nastąpi odłączenie Rosji od systemu SWIFT, ale giełdy ruskie, kurs rubla i inne wskaźniki już lecą w dół. Rosja idzie na zatracenie, nie wygra  przeciw całemu światu, który ją zdusi ekonomicznie, bo państwo o PKB na poziomie Hiszpanii długo takich sankcji nie wytrzyma. Sądzę więc, że przyszły tydzień przyniesie ogłoszenie negocjacji (mają się podobno odbyć w Polsce). Szkoda, że Ukraińcy nie mają swojego „Bagnetu na broń”, bardzo by się im teraz przydał.

Ostatnie wiadomości: Ukraińcy odbili Charków, a niedaleko Odessy, miasta słynnego z kabaretowych zaśpiewek, miejscowi Cyganie ukradli ruskim czołg.

Prześlij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *



Reklama

Senni zwyciezcy

Książka do kupienia w Stalker Books

planeta smierci cover

Książka do kupienia w Stalker Books

Człowiek idzie z dymem - Marek Oramus

Książka do kupienia w Stalker Books

COVER bogowie lema

Książka do kupienia w Stalker Books