Edward O. Wilson:  Opowieści ze świata mrówek

Mrówki rządzą światem

Edward O. Wilson, światowej sławy myrmekolog (specjalista od mrówek), zajmuje się tymi owadami od ośmiu dekad. „Opowieści ze świata mrówek” traktują zarówno o obiektach jego badań i fascynacji, jak i o jego drodze życiowej. Wśród jego 30 książek oprócz traktatu „O naturze ludzkiej” była także autobiografia oraz powieść „Anthill” (Mrowisko). Za swe dzieła dwukrotnie otrzymał nagrodę Pulitzera. „To historia myrmekologii jako fizycznej i intelektualnej przygody”, napisał we wstępie do „Opowieści”.


Paul Murdin:  Wszechświat. Biografia

Wszechświat jak żywy

„Wielki Wybuch był momentem narodzin Wszechświata, ale trafniejsze byłoby chyba stwierdzenie, że była to chwila jego poczęcia. Okres istnienia kosmicznej kuli ognia najtrafniej można porównać do rozwoju embrionalnego. (…) Od osiągnięcia wieku 380 tysięcy lat można go już uważać za dziecko, ponieważ zaczął się rozwijać jak istota ludzka, powoli dojrzewał i coraz bardziej przypominał znany nam kosmos.” Paul Murdin, astronom z Cambridge, widzi we Wszechświecie żywą istotę, a skoro tak, dozwolone jest napisanie jej biografii. „Po dzieciństwie i czasie dojrzewania rozpoczął się dłuższy etap, w którym Wszechświat przypomina dojrzałą, powoli starzejącą się osobę”, przekonuje w innym miejscu.


Kevin Peter Hand:  Pozaziemskie oceany. Poszukiwanie życia w głębinach kosmosu

Ślepe rekiny pod lodem

Jeszcze całkiem niedawno naukowa opinia na temat życia w Układzie Słonecznym głosiła, że nie ma się tu czego spodziewać. Owszem, istnieje Ziemia z jej bogatą biosferą, a oprócz niej może jakieś niedobitki bakterii na Marsie – wszystko. Wiązało się to z poglądem, że życie wymaga, by planeta krążyła w tzw. ekosferze, czyli tam, gdzie nie jest ani za zimno, ani za gorąco. Pod koniec XX wieku obiektów z szansami na życie przybyło: są to lodowe księżyce w głębi Układu, a jak doszło do tego przekonania, pokazuje Kevin Peter Hand w książce „Pozaziemskie oceany”.


P.J.E. Peebles:  Stulecie kosmologii. Jak zrozumieliśmy Wszechświat

Domykanie Wszechświata

Wszechświat to największy obiekt, z jakim ma do czynienia nauka. Tak olbrzymi, że będąc w jego wnętrzu nie widzimy jego granic. Tym bardziej dumnie brzmi zapewnienie P.J.E. Peeblesa, fizyka i kosmologa, ubiegłorocznego laureata Nobla, że „z dużą dozą pewności jesteśmy w stanie powiedzieć, jak wygląda Wszechświat daleko stąd i jaki był w zamierzchłej przeszłości”. Peebles zamieścił te słowa w monumentalnej monografii „Stulecie kosmologii”, pokazującej drogę, jaką kosmologia przeszła od roku 1918, czyli od ogłoszenia ogólnej teorii względności. Okazało się, że rozwiązania eleganckich równań Einsteina za każdym razem prowadzą do opisu jakiegoś wszechświata. W szczególnym przypadku może to być nasz Wszechświat.


Carl Zimmer:  Planeta wirusów. Czy wirusy sterują życiem na Ziemi

Wirus superstar

Skromna objętościowo, ale rzeczowa książka „Planeta wirusów” okazuje się wydawnictwem prawdziwie na czasie: koronawirus Covid-19 znowu się uaktywnił, czwarta fala pandemii narasta. Carl Zimmer, dziennikarz naukowy, ale też wykładowca biofizyki i biochemii na Yale, potraktował zadanie napisania o wirusach jako dostarczenie informacji. Bo mało kto wie, co to są wirusy i dlaczego są groźne.


Jim Baggott:  Przestrzeń kwantowa. Pętlowa grawitacja kwantowa i poszukiwanie struktury przestrzeni, czasu i Wszechświata

Pętle grawitacji

Mniej więcej od końca lat 50. XX wieku trwają próby połączenia teorii kwantowej z ogólną teorią względności. Pierwsza opisuje świat subatomowy, druga jest teorią grawitacji i obowiązuje w makroskali. A przecież obydwie dają doskonałe rezultaty i dotyczą tego samego świata, który nie wykazuje żadnego pęknięcia na część mikro i makro.