Nóż personalny



Tytuł
Wodny nóż
 
Autor
Paolo Bacigalupi

Tłumaczenie
Michał Jakuszewski

Wydawca
MAG 2015, Uczta Wyobraźni

Cena wydawnictwa
39 zł
Nóż personalny
 

Nowa powieść Bacigalupiego to nie SF, tylko kryminał bądź sensacja w anturażu przyszłościowym. W warstwie fabularnej przypomina film / powieść „Sokół maltański”, gdzie poszukuje się tytułowej statuetki. Kto ją zdobędzie, ten wygrał.

W „Wodnym nożu” podobnie: artefaktem, na który bohaterowie polują i giną przy tym straszną śmiercią, jest stary dokument z zapisem praw wodnych do rzeki Kolorado. W dobie potężnych niedostatków wody, o którą wszyscy walczą bez pardonu, taki papier daje posiadaczowi potężną władzę i bajeczne środki finansowe. Nie dziwota, że rzecz ta budzi takie pożądanie.

Dla zwolenników SF bardziej interesujący jest krajobraz socjologiczny bliskiej przyszłości Ameryki zachodniej. Braki wody na terenie Stanów są plagą gorszą od egipskich, miliony ludzi emigrują z miejsc suchych tam, gdzie spodziewają się znaleźć lepsze czy wręcz jakiekolwiek warunki egzystencji. Na terenie Arizony, Utah, Nevady uchodźcy z Texasu traktowani są jak bydło, wszędzie ich pełno, koczują w najgorszych warunkach. Texanka i prostytutka to prawie synonimy. Szczytem marzeń jest mieszkanie w jednej z wielkich oranżerii miejskich, gdzie wody jest pod dostatkiem. Wodny nóż z powieści to nie nazwa broni, a określenie człowieka, który zajmuje się egzekwowaniem rozkazów swojego zwierzchnika. W zakres jego obowiązków wchodzi likwidowanie niewygodnych i zmiękczanie opornych.

Od czasu „Nakręcanej dziewczyny” i „Pompy numer 5”, w których nieznany nikomu autor przemówił świeżym głosem, staram się śledzić twórczość Bacigalupiego. Tym razem przyszło przeżyć pewne rozczarowanie: Bacigalupi napisał kryminałosensację, bardzo sprawną, ale tylko tyle. Jest to n-ta wizja Ameryki w stanie kryzysu, jeśli nie upadku, nikt nie wie jak z tego wybrnąć (podobnie jak UE jest rozczulająco bezradna w kwestii uchodźców). Sporo zastrzeżeń budzą niektóre szczegóły. Jakim cudem w takim chaosie prawo trwa niewzruszone i wszyscy przestrzegają wyroków sądowych? Na jakiej zasadzie tak cenny akt własności nie spoczywa bezpiecznie w dobrze strzeżonych archiwach,  tylko krąży między ludźmi, narażony na zniszczenie? Dlaczego, wsadzony do książki, nie jest od razu widoczny, tylko książka owa, nie budząc niczyjego zainteresowania, przechodzi z rąk do rąk? Ile kul i ran musiałby dostać Wodny Nóż, żeby poczuć się niezdrowo? Jakieś to wszystko zanadto umowne, choć wizja pustynniejącej Ameryki sugestywna.

Braki wody w skali kontynentów czy nawet świata mam za rzecz wielce prawdopodobną. Cywilizacji chce się pić jako temu smokowi z bajki, a będzie się jej chciało jeszcze bardziej. Zarysowanie przez Bacigalupiego, jak to będzie wyglądało, jakie przyjmie formy, jest wystarczającym powodem, by sięgnąć po „Wodny nóż”.

Dodaj komentarz



Reklama

Senni zwyciezcy

Książka do kupienia w Solaris

planeta smierci cover

Książka do kupienia w Solaris

Człowiek idzie z dymem - Marek Oramus

Książka do kupienia w Solaris

COVER bogowie lema

Książka do kupienia w Solaris