Psiryj spuszczony z łańcucha



Tytuł
Zatopione Miasta
 
Autor
Paolo Bacigalupi

Tłumaczenie
Łukasz Małecki

Wydawca
Wydawnictwo Literackie 2012

Cena wydawnictwa
39,90
Psiryj spuszczony z łańcucha
 

W fantastyce widać ostatnio coraz więcej utworów „scenograficznych” – autor pokazuje pewną wizję, scenerię, a co się wewnątrz niej dzieje, nie ma większego znaczenia. Tak jest w powieści Paolo Bacigalupiego „Zatopione Miasta”, gdzie mieszaniec genetyczny („koktajl DNA – tygrysa, psa i hieny”) zwany psiryjem wraz z dwojgiem młodych ludzi przemierza połać zrujnowanej Ameryki, ale zbyt małą, aby dało się to nazwać powieścią drogi. Niemniej jednak bohaterowie przemieszczają się z głębi lądu na wybrzeże, skąd mają nadzieję uciec w bardziej cywilizowane strony.

Powieść jest sprawna, dużo zabijania, maltretowania, walki etc. Odbiega jednak in minus od świetnych opowiadań i powieści zebranych w tomie „Nakręcana dziewczyna. Pompa numer sześć”. Nie ma tu tej oryginalności wizji, nie mówiąc już o odnośnikach do naszej cywilizacji. W poszukiwaniu środków do życia (żona, syn etc.) Bacigalupi wziął na warsztat jeden z żelaznych standardów SF, jakim jest upadek Stanów Zjednoczonych do poziomu ruin, obrobił to po swojemu, opatrzył wartką akcją i taką powieść puścił między ludzi. Jest to pisanie potoczyste, strawne w czytaniu, momentami lekko nudnawe; na krzywej rozwoju autora niewątpliwie odejście od tendencji wzrostowej. Po „Nakręcanej dziewczynie” i opowiadaniach spodziewaliśmy się czegoś ambitniejszego.

A więc wizja upadłej Ameryki. Zatopione Miasta to Waszyngton i okolice, gdzie po pominiętej przez autora milczeniem tragedii wojennej doszło do zalania ruin wodą wskutek zapewne efektu cieplarnianego. Wcześniej były tu stabilizujące sytuację oddziały chińskie, ale teraz władza należy do warlordów, dowodzących swymi młodocianymi armiami. Bacigalupi przeniósł więc gdzieś z Konga ideę wojny partyzanckiej toczonej przez młodocianych, a nawet dzieci. Cechą takich oddziałów jest nieobliczalność i okrucieństwo. Psiryj trafił tu jako idealna biomaszyna wyprodukowana dla potrzeb pola bitwy i gra rzecz jasna główną rolę. Potwór ten z wyglądu, a i zachowania z niewiadomych powodów uczłowiecza się w miarę posuwania się fabuły. Dlaczego to czyni? Cóż, prawdopodobnie geny ludzkie wzięły górę nad genami tygrysa, hieny i psa. Wojna jest jego żywiołem i ani myśli opuszczać plac boju, zwłaszcza że świta mu w zmodyfikowanej mózgownicy idea, aby przejąć nad tym chaosem dowodzenie i zaprowadzić własny porządek. Może i lepszy od ludzkiego?

Dodaj komentarz



Reklama

Senni zwyciezcy

Książka do kupienia w Solaris

planeta smierci cover

Książka do kupienia w Solaris

Człowiek idzie z dymem - Marek Oramus

Książka do kupienia w Solaris

COVER bogowie lema

Książka do kupienia w Solaris