Prezent z Marsa

Daniel Espinosa:  Life (USA 2017)

Prezent z Marsa

„Life” reżysera Daniela Espinosy pokazuje naocznie, do jak paskudnych rezultatów prowadzi entuzjastyczne badanie obcoplanetarnej formy życia, bez przemyślanych zabezpieczeń. Laboratorium na stacji kosmicznej okrążającej Ziemię okazuje się kompletnie nieprzygotowane do rozwoju wypadków.

Romeo i Julia w kosmosie

Morten Tyldum:  Pasażerowie

Romeo i Julia w kosmosie

Film „Pasażerowie” pokazuje perypetie, jakie się zdarzyły podczas wyprawy kolonizacyjnej na odległą planetę Homestead II. W anabiozerach spoczywa 5000 kandydatów do rozpoczęcia nowego życia daleko od Ziemi, atoli w 30 roku podróży statek wchodzi na kurs kolizyjny z rojem meteorów i dochodzi do awarii różnych systemów. Taka jest bodaj przyczyna niespodziewanego obudzenia jednego z pasażerów, przy czym owo obudzenie ma charakter nieodwracalny.

Kodeks astronautów

Ridley Scott:  Marsjanin

Kodeks astronautów

Film jest bardzo udany wizualnie, baza marsjańska i Ares 4 odrychtowane jak trzeba, w każdym kadrze widać hollywoodzkie pieniądze (koszt ogólny: 100 mln dolarów).

Wyprowadzeni w pole

Brad Bird:  Kraina Jutra

Wyprowadzeni w pole

Film „Kraina Jutra” chce nas zarazić optymizmem. To jeszcze nic złego; cały kłopot w tym, jak to robi. W tytułowej Krainie Jutra bohaterka przebywa tylko przez mgnienie, parę minut, ale właściwie to tylko wizja czy iluzja, bo ciałem nie opuszcza starej rzeczywistości: obija się o kanty, turla po schodach, włazi do jeziora…

W piekle czarnej dziury

Christopher Nolan:  Interstellar

W piekle czarnej dziury

Prawie wszystko w tym filmie jest niewiarygodne. Najpierw wizja Ziemi spustoszonej, gdzie gra idzie o przetrwanie, a priorytetem jest produkcja żywności. Natura zagrożenia nie jest widzowi znana, być może ma ono charakter klimatyczny, bo często zdarzają się potężne burze pyłowe.

Dług tlenowy

Alfonso Cuarón:  Grawitacja

Dług tlenowy

Inżynier medyczny dr Ryan Stone, w kosmosie po raz pierwszy, w filmie „Grawitacja” czterokrotnie znajduje się na wyczerpującym bezdechu. Raz, gdy szczątki zestrzelonego przez Rosjan satelity demolują jej macierzysty prom i definitywnie kończy się jej tlen w zbiorniku. Drugi raz, gdy pewna śmierci wyłącza tlen w kabinie Sojuza przytroczonego do opuszczonej Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Trzeci, gdy bez aparatu tlenowego na plecach, posługując się gaśnicą jako źródłem odrzutu, przeskakuje do stacji chińskiej, również opuszczonej. Po raz czwarty zaś, gdy moduł załogowy Shenzhou, czyli chińskiej wersji Sojuza, wciąga ją na dno rzeki, skąd ucieka po wyzwoleniu się z ciężkiego skafandra. Kłopoty pani Stone biorą się stąd, że naprawiając sędziwego Hubble’a na orbicie o wysokości 600 km zostaje w kosmosie jedynie z kolegą, dla odmiany kosmicznym repem, dla którego jest to ostatni lot przed emeryturą. Z niewiadomych powodów rozłączają się, choć mają taką samą prędkość jak Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS), do której dotarli na resztkach paliwa z plecaka Matta Kowalskiego. Nic więc nie zmusza Matta, by dla ratowania damy odpływał bohatersko w kosmiczną czerń. Wcześniej udziela koleżance rady, by wykorzystując Sojuza zacumowanego przy ISS przedostała się do stacji chińskiej i stamtąd wzięła pojazd na Ziemię. Ryan o pilotowaniu Sojuzów nie ma pojęcia (ćwiczyła trochę na symulatorach) i dostanie się przez nią w ten sposób na Ziemię wydaje się wykluczone. A jednak dzielnej pani doktor udaje się pokonać ten ciąg nieprawdopodobieństw – przynajmniej z takim przekonaniem wychodzimy z kina. Film Alfonso Cuaróna to imponujące widowisko: bezkresna przestrzeń kosmosu z balonem Ziemi w zasięgu wzroku, kosmiczne stacje demolowane kolejno przez odłamki i patroszone przez żar w atmosferze, obce, zabójcze dla człowieka środowisko, gdzie prawa...
Strona 1 z 212