W okowach martwej gwiazdy

Philip K. Dick:  Labirynt śmierci

W okowach martwej gwiazdy

Najciekawszym wynalazkiem tej powieści jest religia: w krótkiej przedmowie Dick wyznaje, że stanowi ona jakby wspólny mianownik wielkich religii ziemskich. Prorokiem jest A. J. Specktowsky, a Biblią jego dzieło „Jak w wolnej chwili powstałem z martwych, co i tobie może się udać”. Teologia dopuszcza przebywanie istot boskich w rzeczywistości doczesnej, toteż zeznania, że ktoś widział Chodzącego po Ziemi czy Orędownika nie należą do rzadkich. Za stworzenie świata odpowiada Konstruktor, zaś psuciem wszystkiego zajmuje się Niszczyciel Formy, pod którym to szlachetnym mianem łatwo rozpoznajemy szatana. Manifestacje Boga są więc nie trzy, a cztery, bo i Niszczyciel Formy obdarzony został mocą boską.

Geniusz i outsider

Jerzy Kierul:  Einstein, czyli jedność rozumu

Geniusz i outsider

Od kilku lat Jerzy Kierul kontynuuje serię biografii o wielkich naukowcach: Galileuszu, Keplerze, Newtonie, Darwinie. Ostatni tom poświęcony został Einsteinowi, choć książek o jego życiu ukazało się w Polsce co najmniej kilka. Trudno było zatem spodziewać się nowości na temat twórcy teorii względności, który należy do najlepiej opisanych naukowców na świecie.

Ludzie na Księżycu

Warłam Szałamow:  Opowiadania kołymskie

Ludzie na Księżycu

„Opowiadania kołymskie” Warłama Szałamowa uznawane są za szczytowe osiągnięcie literatury łagrowej: nie ma drugiego tak wyczerpującego i przejmującego świadectwa życia w zonach, za drutami, w arktycznych temperaturach, o głodzie i w warunkach wycieńczającej pracy. Kołyma zaś to miejsce zsyłek porównywalne chyba tylko z Księżycem – warunki do życia są tu dla człowieka zabójcze.

Krótka historia myślenia

Leonard Mlodinov:  Krótka historia rozumu. Od pierwszej myśli człowieka do rozumienia Wszechświata

Krótka historia myślenia

Leonard Mlodinov dał się poznać jako współautor kilku książek Stephena Hawkinga; inspirując się jego „Krótką historią czasu” postanowił napisać własną „Krótką historię rozumu”. Współpraca z Hawkingiem, ale także udział w przedsięwzięciach komercjalnych (np. przy serialu „Star Trek”) dały Mlodinovowi nieczęsto spotykaną wśród naukowców sprawność pióra. Opowieść, jak ludzkość rozwijała walory umysłu, jest potoczysta, erudycyjna, pełna ciekawych sądów autora… ale poziomu „Krótkiej historii czasu” nie osiąga.

Budujemy nowy dom

Andriej Płatonow:  Dół

Budujemy nowy dom

Andriej Płatonow zajmuje w rosyjskiej literaturze XX wieku miejsce szczególne. Jak wielu innych buntował się przeciw komunizmowi i obśmiewał jego absurdy, ale czytając krótką powieść „Dół” odniosłem wrażenie, że czynił to z rzadko spotykaną intensywnością. Od reszty literackiego pospólstwa tamtych czasów odróżniał go też język, do tego stopnia zdziwaczały, że nie wiadomo, czy to swoistość stylu autora, czy też język ów wszedł w zakres oddziaływania spotworniałej rzeczywistości.

Czy pan istnieje, Mr. Lem?

Wojciech Orliński:  Lem. Życie nie z tej ziemi

Czy pan istnieje, Mr. Lem?

Zdaje mi się, że pisanie biografii przypomina rekonstrukcję kierowcy rajdowego Johnsa z opowiadania Lema „Czy pan istnieje, mister Johns?”. Części ciała utracone podczas wypadków na torze wymienia się na sztuczne narządy i organy, wskutek czego jest coraz mniej Johnsa w Johnsie, a coraz więcej firmy produkującej protezy. W biografii Lema pióra Orlińskiego zachodzi podobne zjawisko: wprawdzie Lema jest w niej sporo, ale zdecydowanie za dużo Orlińskiego.

Strona 1 z 3112345...102030...Ostatnia »