Thomas Pynchon:  Wada ukryta

Koniec zabawy

Formalnie powieść jest kryminałem albo go udaje: w swoim biurze prywatny detektyw przyjmuje zlecenie na odnalezienie zaginionego. Tak mógłby się zaczynać czarny kryminał Chandlera albo Hammetta, z ta różnicą, że Philip Marlowe czy Samuel Spade oszałamiali się w klasyczny sposób, tzn. gorzałką.